S³owenia poinformowa³a Komisjê Europejsk±, ¿e z systemu ch³odzenia elektrowni atomowej wyciek³o ok. 2,5 metra sze¶ciennego ch³odziwa - dowiedzia³ siê dziennik.pl w sztabie kryzysowym MSWiA. Eksperci uspokajaj±, ¿e sta³o siê to w obiegu zamkniêtym. W ¶rodê po po³udniu ska¿ony p³yn wyciek³ na izolowan± posadzkê, po czym ¶ciek³ do zbiorników zbudowanych specjalnie na wypadek awarii. Wszystko odby³o siê w szczelnie zamkniêtych, odizolowanych pomieszczeniach.
Nie ma zagro¿enia
"S³oweñcy, jako kraj cz³onkowski Unii Europejskiej, musieli poinformowaæ inne pañstwa o awarii, nawet tak niewielkiej jak ta. W tej chwili nie ma jednak zagro¿enia i nie bêdzie. Uczulam spo³eczeñstwo, ¿eby nie podejmowa³o dzia³añ na w³asn± rêkê. ¯eby rodzice nie podawali dzieciom ¿adnego p³ynu z jodem, bo nie ma takiej potrzeby" - mówi Pawe³ Fr±czak, rzecznik Stra¿y Po¿arnej i rzecznik szefa Obrony Cywilnej Kraju.
"Nie odnotowali¶my ¿adnej reakcji polskich liczników" - dodaje Stanis³aw Szpilowski, dy¿urny Pañstwowej Agencji Atomistyki. Przynajmniej na razie nie ma wiêc mowy o ska¿eniu. Równie¿ sztaby kryzysowe innych pañstw - które s± w sta³ym kontakcie z polskim MSWiA - nie stwierdzi³y zagro¿enia na swoim terenie.
Elektrownia jest wy³±czona
"Elektrowniê wy³±czono, wyciek zosta³ ju¿ zlokalizowany. Teraz reaktor bêdzie musia³ stygn±æ mniej wiêcej przez dzieñ, zanim mo¿na bêdzie usun±æ wyciek" - powiedzia³ szef s³oweñskiego Zarz±du Bezpieczeñstwa Nuklearnego Andrej Stritar. "Oczekujê, ¿e elektrownia bêdzie wy³±czona przez kilka dni. Nie ma jednak ¿adnego wp³ywu na ¶rodowisko, sytuacja jest pod kontrol±".
"Awaria w elektrowni w S³owenii nie jest czym¶, co zagra¿a³oby ¶rodowisku nawet lokalnie, wiêc tym bardziej w Polsce" - t³umaczy Stanis³aw Szpilowski.
O awarii S³owenia poinformowa³a w trybie alarmowym Komisjê Europejsk±, która natychmiast powiadomi³a wszystkie kraje UE. Wszczêto alarm. Awaria zosta³a zg³oszona do unijnego systemu wczesnego powiadamiania i wymiany informacji o zagro¿eniach radiologicznych b±d¼ nuklearnych ECURIE. Teraz alarm ju¿ odwo³ano, ale w Polsce sytuacjê na bie¿±co monitoruj± Pañstwowa Agencja Atomistyki i Krajowe Centrum Koordynacji Ratownictwa. Po ocenie sytuacji zostanie wydany specjalny komunikat.
Reaktor z czasów komuny
"Wed³ug informacji, które do nas w tej chwili docieraj±, nie ma powodów do niepokoju i podstaw do uruchomienia procedur zwi±zanych z zarz±dzaniem kryzysowym" - mówi na bie¿±co wiceminister MSWiA Antoni Podolski, odpowiedzialny w resorcie za zarz±dzanie kryzysowe i stra¿ po¿arn±.
Powo³anie sztabu kryzysowego przy polskim MSWiA to rutynowa praktyka. Jest on zwo³ywany zawsze, gdy sytuacja wymaga szybkiej reakcji.
Wiadomo, ¿e po awarii systemu ch³odzenia podjêto ju¿ decyzjê o bezpiecznym tymczasowym wy³±czeniu elektrowni. Elektrownia w Krszko zasila S³oweniê i Chorwacjê. Zbudowano j± w 1981 roku. Pracuje na wzbogaconym uranie 235U. Mimo ¿e jest stara, jest do¶æ bezpieczna. To elektrownia wodno-ci¶nieniowa, w której obowi±zuj± rygorystyczne poziomy zabezpieczeñ przed wyciekiem cieczy ch³odz±cej reaktor. Podobnych na ca³ym ¶wiecie jest ponad 800.
Plotka o wycieku
Od wczoraj po Polsce kr±¿y³a plotka o awarii w elektrowni atomowej. Internauci rozsy³ali j± emailami i SMS-ami. Pocz±tkowo mówiono o wycieku na Ukrainie, potem o awarii w Czechach. A wszystko dlatego, ¿e na Ukrainie widziano wczoraj ¶wietln± ³unê nad Czarnobylem. By³o to rzadkie zjawisko atmosferyczne. ¯adnego radioaktywnego przecieku nie zanotowano.
Podobne plotki co jaki¶ czas rozchodz± siê w internecie. Wszystko wskazuje na to, ¿e tym razem jedna z nich pokry³a siê w czasie z rzeczywist± awari±. Przeciek nast±pi³, ale w zupe³nie innym miejscu.
Tekst zaczerpniêty dziennik.pl